5. Postawa 3: Oczekiwania – największy wróg miłości

5. Postawa 3: Oczekiwania – największy wróg miłości

Różnice międzypłciowe są oczywiste. Wiemy o tym, rozumiemy, wydaje się, że akceptujemy… Dlaczego zatem zaskakuje nas, gdy on nie postępuje według naszych oczekiwań?

Oooo, właśnie! To jest słowo klucz – oczekiwania.

Co za cholerstwo.

Ale zacznijmy od początku.


Kultura, która nas okłamuje!!!

Czy mężczyźni stale nas zawodzą? Zaskoczę Cię! Daj mi chwile!

Nie wiem, czy już wspominałam o tym, jak nasza kultura Zachodu krzywdzi kobiety. Grzmię i wołam: zostałyśmy okłamane i skrzywdzone! Nie krzywdźmy swoich córek, nie wpajajmy im bajek, które potem rozbijają ich serca.

Nasza kultura uwielbia kobiecy punkt widzenia. Promuje go, punktuje, wręcz nagradza. Uczą nas od dziecka, jak romantyczny mężczyzna powinien kochać i zachowywać się w związku.

Od małego oglądamy bajki o książętach i rycerzach, którzy kochają na całe życie i „żyją długo i szczęśliwie”. Słyszymy przysłowia:

  • „Prawdziwa miłość nie rdzewieje”…
  • „Kocha się tylko raz”…
  • „Gdzie miłość tam szczęście”…

Te frazesy tworzą w nas fałszywy schemat poznawczy, który działa jak filtr – zaczynamy oczekiwać, że mężczyzna będzie myślał, czuł i pragnął tak samo jak kobieta.

Problem? To czysta projekcja – przypisywanie drugiej osobie własnych potrzeb i uczuć.


Zderzenie z rzeczywistością

Wyobrażamy sobie mężczyznę, który:

  • patrzy rozmarzonym wzrokiem na zachód słońca,
  • jest wierny do końca życia,
  • pała namiętną miłością nieustannie.

A potem… wchodzimy w związek i następuje brutalne zderzenie z rzeczywistością.

Po etapie zakochania, gdy dopamina i serotonina w mózgu opadają do normalnego poziomu, mężczyzna zaczyna dostrzegać świat poza związkiem. Zajmuje się pasjami, kolegami, pracą. Może Cię nie zdradza – ale nie dlatego, że to dla niego absolutnie nie do przyjęcia, lecz dlatego, że jego system wartości na to nie pozwala.

Bo dla większości mężczyzn seks jest biologicznym popędem, a nie przejawem miłości. To statystyczna tendencja, ugruntowana w badaniach nad różnicami płci w motywacji seksualnej.

Dlatego promiskuityzm – czyli kontakty seksualne bez emocjonalnego zaangażowania – jest zjawiskiem psychologicznie bliższym mężczyznom niż kobietom.

Nie twierdzę, że wszyscy zdradzają. Twierdzę jedynie, że przychodzi im to łatwiej, bo w ich percepcji seks ≠ miłość. Dla nas natomiast seks to intymność i więź emocjonalna.


Iluzja „on widzi tylko mnie”

Przykład z życia:

kobieta oczekuje, że będzie dla swojego mężczyzny jedynym obiektem pożądania na świecie.

Mężczyzna – chcąc sprostać – spuszcza głowę, udaje, że nie widzi innych kobiet. Może zerka ukradkiem, może nasyca oczy wtedy, gdy ukochanej nie ma obok.

Ale prawda jest taka: mężczyźni są wzrokowcami. Neurobiologia potwierdza, że ich układ nagrody reaguje silniej na bodźce wizualne związane z kobiecym ciałem.

Czy to zdrada? Nie. To instynkt, wpisany w ich mózg i ewolucję.

A my – karmione bajkami – oczekujemy, że go „wytrenujemy” do bycia ślepym na piękno innych kobiet.

To fałsz, który generuje frustrację, pretensje i kłótnie.


Psychologiczny haczyk: oczekiwania niszczą miłość

Klucz tkwi w oczekiwaniach. To one:

  • rodzą frustrację,
  • odbierają radość ze związku,
  • psują bliskość.

Nie masz prawa zmieniać człowieka tylko dlatego, że tworzycie związek.

Oczekiwania możesz mieć wyłącznie wobec siebie – swojego rozwoju, emocji, postawy.

Chcesz naprawdę kochać? Naucz się akceptacji, a nie tresury.


A co z romantyzmem?

Chcesz, żeby pamiętał o rocznicy? Kupował kwiaty? Organizował romantyczne wieczory?

Prawda jest taka: to nie jego świat.

Ale może to zrobić – dla Ciebie.

I tutaj wchodzimy w kolejny mechanizm psychologiczny: wzajemność.

Jeśli Ty zrobisz dla niego coś wyjątkowego (np. kolację ze stekiem), on będzie miał większą motywację, by odwzajemnić się w Twoim języku miłości.

Warunek? Komunikacja.

Mężczyzna nie czyta w myślach. Musisz mu powiedzieć, czego pragniesz.


Realny obraz miłości

Chcę całą sobą pokazać Ci:

  • patrz realnie na związek,
  • nie szukaj rycerza z bajki,
  • nie oczekuj, że on będzie patrzył na świat tak jak Ty.

Za to:

  • rozwijaj swoją równowagę emocjonalną,
  • praktykuj akceptację i wyrozumiałość,
  • bądź świadoma własnych potrzeb i jasno je komunikuj.

To nie tylko przyniesie Ci satysfakcję z dojrzałości, jaką wnosisz w relację, ale też sprawi, że będziesz cieszyć się codziennością – z uśmiechem i lekkością.

Bo dojrzała miłość to nie bajka o księciu i księżniczce.

To świadomy wybór i odwaga, by być prawdziwą.


Jeśli chcesz szczęścia w związku – przestań kształtować mężczyznę na wymarzonego księcia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *