Niedosyt to klucz! Zawsze!
Nie tylko nas okłamano. Mężczyźni również zostali pięknie wpuszczeni w kanał.
Bo powiedz sama – gdybyś była mężczyzną i chciałabyś zdobyć kobietę, to jak byś postępowała? Zapewne zasypałabyś ją kwiatami, propozycjami ekscytujących randek, kąpieli w płatkach róż i własnoręcznie przygotowanych kolacji. Och, jak my o tym marzymy… Czy to nie brzmi jak wspaniały mężczyzna?
Otóż nie. W rzeczywistości jest to jeden z największych błędów, jakie mężczyzna może popełnić w początkowej fazie poznawania i zdobywania kobiety.
Zwykle zupełnie lekceważymy tych słodkich mężczyzn, którzy każdą wolną chwilę przeznaczają na planowanie, jak sprawić nam przyjemność. Serio. Nagle „nie ma chemii”, „nie iskrzy”.
Analogiczny mechanizm działa również u kobiet.
Dlaczego tak się dzieje?
Ponieważ niepewność napędza emocje, a emocje napędzają pragnienie. Psychologia opisuje to jako mechanizm niedostępności (scarcity principle) – rzeczy trudniej dostępne wydają nam się bardziej wartościowe. Dodatkowo w relacjach romantycznych działa także mechanizm nagrody zmiennej (variable reward), znany z badań nad motywacją i uzależnieniami. To ten sam mechanizm, który sprawia, że ludzie uzależniają się od hazardu czy mediów społecznościowych.
Gdy uwaga i zainteresowanie drugiej osoby pojawiają się nieregularnie, mózg zaczyna produkować więcej dopaminy – neuroprzekaźnika odpowiedzialnego za motywację, oczekiwanie nagrody i ekscytację.
Krótko mówiąc: to, co niepewne, wciąga bardziej niż to, co pewne.
Dlatego na etapie otwierania mężczyzny na emocje niezwykle istotne jest zachowanie postawy lekkiego dystansu, a czasem nawet pozornej obojętności. Nie chodzi o chłód czy brak sympatii, lecz o utrzymanie napięcia emocjonalnego.
Traktuj go trochę jak podrywacz, który flirtuje z kobietami dla zabawy. Nie dlatego, że nim jesteś – ale dlatego, że taka postawa automatycznie wprowadza lekkość, dystans i brak desperacji.
Kiedy możemy zacząć swobodnie okazywać miłość i cieszyć się wzajemnością?
Wtedy, gdy będziemy już pewne, że jego zaangażowanie jest głębokie i stabilne. A nawet wtedy warto modulować swoją kobiecą potrzebę dawania, ponieważ nadmiar dostępności szybko obniża napięcie emocjonalne w relacji.
Jeżeli nie jesteś pewna, jak się zachować, wyobraź sobie podrywacza, który wykorzystuje kobiety na lewo i prawo – i zachowaj podobny dystans emocjonalny. Nie dlatego, by kogoś wykorzystywać, lecz dlatego, by nie oddać całej swojej energii zbyt wcześnie.
Trzymaj się kilku zasad.
a) Przerywaj kontakt
Nie odpisuj od razu. Utrzymuj przerwy w zmiennych odstępach czasu. Niekiedy pozwól sobie na naprawdę długą – nawet kilkugodzinną – przerwę.
Potem odpisz beztrosko, bez tłumaczenia.
To ważne: przerwa, o której mówię, nie jest fochem. Nie robimy jej wtedy, gdy chcemy pokazać, że jesteśmy obrażone. To ma być element naturalnego rytmu Twojego życia.
Po przerwie wracasz radosna i uśmiechnięta. Masz wiele ciekawych rzeczy do opowiedzenia – wydarzeń z dnia, spotkań, drobnych historii.
Psychologicznie działa tu mechanizm nagrody zmiennej. Nieprzewidywalność zwiększa poziom dopaminy i sprawia, że druga osoba zaczyna bardziej czekać na kontakt.
b) Nie organizuj zbyt wiele
Niech Twoje poświęcenie dla wspólnych chwil nie będzie przesadnie widoczne.
Przykład: wyrywacie się razem na noc do hotelu. A z Twojej strony wszystko jest dopracowane w najmniejszym szczególe – każdy moment, każdy temat rozmowy, tysiąc atrakcji wymyślonych dla jego przyjemności.
Niech nie będzie aż tak oczywiste, ile energii włożyłaś w to spotkanie.
Zrób tylko tyle, by oszalał na Twoim punkcie: odpowiednia bielizna, makijaż, zadbane ciało, Twoja energia. Skup się na sobie i na erotycznej atmosferze spotkania.
Paradoksalnie to właśnie wtedy mężczyzna zapamięta je najmocniej.
Psychologia nazywa to efektem projekcji emocjonalnej – gdy sytuacja nie jest całkowicie „dopowiedziana”, druga osoba zaczyna dopowiadać ją w swojej głowie, co wzmacnia wspomnienie.
A po spotkaniu?
Koniecznie wróć do punktu pierwszego – przerwij kontakt. Niech poczuje, że po tej intensywnej randce po prostu płynnie wróciłaś do swojego życia. Zajmujesz się swoimi sprawami, bo Twoje życie nie kręci się wokół niego. Masz już zaspokojoną na chwilę potrzebę kontaktu z nim.
c) Staraj się pierwsza kończyć spotkanie i rozmowę
Nie czekaj na moment, aż on się nasyci.
Pozostaw go z lekkim niedosytem – w miarę możliwości zawsze.
On chciałby jeszcze z Tobą spędzać czas, jeszcze rozmawiać, jeszcze chwilę posiedzieć. Ale Ty właśnie musisz wyskoczyć do sklepu, jesteś zmęczona i kładziesz się spać, albo musisz przygotować projekt do pracy.
Ten mechanizm jest dobrze znany w psychologii motywacji – niedokończone doświadczenia pozostają w pamięci silniej. Opisuje to tzw. efekt Zeigarnik, według którego rzeczy przerwane lub niedomknięte zapamiętujemy intensywniej niż te całkowicie zakończone.
d) Lekki dystans – ale z energią
Traktuj go z lekkim dystansem, ale uwaga – nie chodzi o arogancję, protekcjonalność ani obrażanie się.
To bardzo ważne, żeby dobrze zrozumieć ten mechanizm.
W praktyce oznacza to tyle, że Twoje życie nie jest zorganizowane wokół niego. Nie myślisz o nim przez cały dzień, nie masz dla niego nieograniczonej przestrzeni w swoim czasie i uwadze.
Ale gdy już pojawia się kontakt – wchodzisz w niego z energią.
Jesteś radosna, entuzjastyczna, opowiadasz o swoim dniu, o tym, co się u Ciebie dzieje. Cieszysz się, że piszecie i że rozmawiacie.
Wpadasz jak burza – roztaczasz wokół siebie energię, ciekawość, śmiech, bądź namiętnie zainteresowana jego osoba i okaż mu jak Ci się podoba. W psychologii można to nazwać mikrodozą dopaminowej nagrody emocjonalnej.
A potem znikasz szybciej, niż zdąży się tą energią nasycić.
I właśnie wtedy zaczyna się prawdziwe zdobywanie.
Jedna rzecz jest tu jednak kluczowa
Niedosyt działa tylko wtedy, gdy towarzyszy mu energia i autentyczna atrakcyjność.
Jeżeli ktoś jest chłodny, obojętny i zdystansowany przez cały czas – nie tworzy napięcia.
Tworzy dystans.
Dlatego prawdziwa sztuka polega na czymś innym.
Na dawaniu małych porcji swojej energii, które pojawiają się intensywnie…
a potem znikają, zanim druga osoba zdąży się nimi w pełni nasycić.
I właśnie wtedy druga osoba zaczyna chcieć więcej…

Dodaj komentarz